i moja wersja karteczki Joanny - dla Mamy:
I oryginał:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Matki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Matki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 12 maja 2013
piątek, 25 maja 2012
To chyba
najbardziej mediowa z moich dotychczasowych prac, bo jakoś tak wolę kleić, wycinać i szyć niż chlapać czy stemplować. A tu najpierw potraktowałam papier białą akrylówką, potem postemplowałam, a potem te stemplowania znowu rozjaśniłam farbą. Do tego babciną pożółkłą serwetkę wybieliłam i wykrochmaliłam - również białą farbą. I nawet nie ubrudziłam się przy tym, no może troszeczkę czubki palców. :-) A pomysł na taką okazałą różę dla mamy przyszedł mi do głowy, gdy przypomniałam sobie rymowankę z dzieciństwa: Mamo, Mamo, cóż Ci dam...
Kartka wędruje na dwa wyzwania:
1) Szuflada babuni w Hopmarcie
2) Dzień Mamy na Kreatywnym Polu.
Kartka wędruje na dwa wyzwania:
1) Szuflada babuni w Hopmarcie
2) Dzień Mamy na Kreatywnym Polu.
wtorek, 15 maja 2012
Dzień Matki
już lada moment, ale ja jestem przygotowana - karteczki dla mamy i teściowej właśnie skończone. Zgłaszam je na wyzwanie 12# w Scrapmarkecie.
A w środku - poetycko:
Tadeusz Śliwiak
Portret matki
Dzban – skorupa po mleku
Nóż – nagość po chlebie
Powietrze – wilgoć po serze
Stół – oszukany rybim szkielecikiem
Pusto – Chłodno– Głodno
i przyszła Ona
utyskująca
tylejeszczedozrobienia
Nakarmić ogień
Obudzić lustra
Wymieść sprzed domu cień
i stawało się coraz cieplej
jaśniej
przybywało domu
Portret matki
Dzban – skorupa po mleku
Nóż – nagość po chlebie
Powietrze – wilgoć po serze
Stół – oszukany rybim szkielecikiem
Pusto – Chłodno– Głodno
i przyszła Ona
utyskująca
tylejeszczedozrobienia
Nakarmić ogień
Obudzić lustra
Wymieść sprzed domu cień
i stawało się coraz cieplej
jaśniej
przybywało domu
czwartek, 26 maja 2011
Dla mamy
zrobiłam karteczkę zupełnie inną, niż miałam od dawna zaplanowaną. A wszystko dlatego, że postanowiłam przejrzeć stempelki, bo leżą i leżą i miałam nadzieję, że może uda się wreszcie jakiś wykorzystać. Udało się o wiele bardziej, niż podejrzewałam. Nawet pobawiłam sie trochę z trójwymiarowością. :-)
poniedziałek, 23 maja 2011
Była mowa,
że rozetka się jeszcze pojawi, to i jest - w innej wersji kolorystycznej. Trafi do teściowej jako podarunek od syna. Rozetki jednak już mi się znudziły i wzięłam się za coś innego. Ale o tym innym razem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)