wtorek, 22 marca 2011

Z tym

albumem trochę się napracowałam, ale warto było. Użyłam papieru do pakowania i zwykłego kolorowego do drukarek, maminych guzików, dziurkaczy Marthy Stewart no i gotowej bazy imiennej. Trochę poszyłam ręcznie, powycinałam i pokleiłam i powstały Minki Martynki. Pierwotne zdjęcia zrobione przed obdarowaniem mamy Martynki przepadły wraz z utraconym dyskiem, ale od czego są przyjaciele - udostępnili album na kolejną sesję. A że Martynka intensywnie go oglądała, niektóre strony są troszkę sfatygowane. :-) Nawet po takim czasie jestem z niego dumna, szczególnie że to mój pierwszy album. Dlatego zdjęć nie skąpiłam. :-)




















4 komentarze:

Monia pisze...

Słodka modelka i słodki albumik! Podziwiam, tym bardziej, że ja na wordbook się jeszcze nie odważyłam ;)

Dorota pisze...

śliczna dziewczynka i uroczy albumik!

Kitika pisze...

Ивон это такая милая и чудесная работа, по летнему свежо и по детски озорная расцветка! Очень понравилась подобранное вами сочетание цветов бумаги - никогда не думала что такие яркие цвета, так здорово подходят малышам! Понравились милые детали, которые тут в изобилии, ну а модель выше всех похвал- просто Принцесса!!!
Здорово получилось!

mikilukasza pisze...

Przepiękny album!
Zachwycił kolorystyką i dodatkami.
Dopracowany w każdym szczególe-podziwiam!