poniedziałek, 21 października 2013

Sowy

z okazji Dnia Nauczyciela. Gabrysia wręczyła je wraz z małym co nieco paniom w przedszkolu.




 

 
Niestety, mój ulubiony dziurkacz Marthy Stewart zdołał wyciąć piórka tylko dla jednej sowy i zakończył swój nie za długi i wcale nie za intensywny żywot. Nie polecam tej marki dziurkaczy - wprawdzie świetne wzory, ale drogie, a bardzo delikatne. :-(

4 komentarze:

Peninia pisze...

Śliczne sówki! Słodki prezent!
Serdecznie i ciepło pozdrawiam-Peninia*

treasuresscrap pisze...

Uwielbiam Marthę i mam jej dziurkaczy 7 sztuk - intensywnie ich używam w większości już ponad rok - nic się złego nie dzieje z nimi - są delikatne to owszem ale są też dobre - może miałaś pecha? Współczuję - żal by mi strasznie byłoooo ale za to sówki są tak fantastyczne i pocieszne że aż mi się gęba sama śmieje :DD

mar_ka pisze...

Sówki są fantastyczne.

renis pisze...

Sówki rewelacyjne!!!